poniedziałek 25 Cze
CHODZYNIE Z KONIYM – OSTATKI
Bardzo stary zwyczaj, znany tylko w Niedzicy kultywowany do dziś, na zakończenie karnawału (miysopustów).”
Chodzynie z koniym” jest zwyczajem ostatkowym, odbywa się więc zawsze w poniedziałek przed środą popielcową.
Aby tradycji stało się zadość potrzebna jest atrapa koni. Łeb uszyty z materiału, najczęściej przypominającego oryginalną skórę (obecnie sukno, aksamit itp.) W środku mógł być wypchany sianem, trocinami, jednak najlepszy był podobno model wykonany z drewna, chociaż najcięższy. Doszytą miał grzywę. Nie zapominano też o innych akcesoriach charakterystycznych dla konia np. dzwonki. Przedłużeniem łba był drążek. Pomocna była też recica (okrągłe sito). Cały tułów okryty był najczęściej kocem, dość długim by zakryć nogi chłopaka, który miał udawać, że siedzi w siodle, a tak naprawdę musiał podtrzymywać całą atrapę. Całość przypomina trochę krakowskiego lajkonika. Chodzenie zaczynali przed południem, nie omijali żadnego domu.
Koń prowadzony był zawsze przez dwóch chłopców, ubranych w serdaki (wełną na zewnątrz).
Tak naprawdę pomagali podtrzymać atrapę, gdyż koń musiał mocno brykać. Tak samo ubrany był poganiacz konia. Chodził z batem, którego pilnował najczęściej do południa. Potem gdzieś go zazwyczaj gubił. Najciekawsze były cyganki – chłopcy przebrani w kolorowe stroje. Twarz i ręce mieli pokryte czarną mazią – pastą do butów lub sadzą wymieszaną z jakimś tłuszczem. Nieodłącznym ich atrybutem była np. Flaszka, na którą chciały uzbierać trochę grosza, lalka czyli głodne dziecko, któremu trzeba coś dać na mleko. Nosiły koszyczki, do których zbierały różne dary, ale najchętniej pieniądze. Jeżeli ktoś zamykał obejście i niczym ich nie wspomógł, zawsze znalazły sposób, by dostać się do obory lub do domu. Zabrały jakąś rzecz, którą później można było wykupić. Czasem coś spsociły by na drugi rok gospodarz pamiętał o ich potrzebach. Grupie ostatkowiczów towarzyszyła zawsze muzyka, skrzypek lub cała kapela.
Wieczorem, dawniej w karczmie, później w remizach, odbywały się potańcówki.

artykuł ze zbioru zespołu "Czardasz"
Niedzica 2006